Nie wiesz jak bardzo
pożądam twych oczu
tych boski źrenic
osadzonych na szarych tęczówkach
twoich oddechów
rozpływających się na mych policzkach
Włosów, i tej grzywki
przesłaniającej wachlarz rzęs
opószków palców
błądzących po mych skroniach
które czerwienieją pod twym dotykiem
twojego warkocza
którego tak rzadko widuje
choć zawsze i wszędzie w mig go wypatruje
twych małych stópek, by wejść w twoje ślady
pozostawione beztrosko na plaży
i twojej duszy,,,
Której tak bacznie strzeżesz
strzegłbym jej z tobą
by nikt niepowołany
nie wpłyną na nią
nikt jej nie zabrał
bo jeśli to zrobi
uschnę niczym młoda wiśnia
na piaszczystej sacharze
pełnej bezbarwnych ziarenek piasku
wszystkich takich samych
z jedną małą oazą w odalii
Zajętą przez kogoś kogo pokocham
jeśli będzie w stanie dać ci szczęście
bo tym własnie jest miłość...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw ślad po sobie :)