Dalej i dalej na paraboli czasu
Wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno
Z roślin trujących bukietem idę w garści
Wszystko najlepsze co mogło być przepadło
Jeśli to tylko nieznośne poplątanie
Jeśli to tylko chwilowa zapaść woli
Jutro spróbowałbym cie przeprosić ładnie
Jutro przyrzeknę ci wszystko wynagrodzić.
Nie wydostanę się stąd
Chyba że ty
Chyba że ty
Chyba ze podasz mi dłoń...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw ślad po sobie :)