Zostać złapanym z dziewczyną we własnym łóżku przez własnego ojca który miał być w kielcach...
Najlepsze jest to, że my tylko spaliśmy w jednym łóżku (nie, nie uprawialiśmy żadnej dyscypliny sportowej... No gdzież tak chłopak z dziewczyną? przecież to nie normalne <lol2>) bo mi się nie chciało pójść do szkoły a kochana Alicja po przyjeździe i próbie wyciągnięcia mnie z domu podała się i kładąc się obok mnie pogrążyła siew objęciach morfeusza. Mieliśmy wstać około dwunastej/trzynastej aby udać się do miasta i nie ryzykować powrotu domowników którzy mieli napłynąć dopiero około piętnastej. Ech... chwilę po jedenastej usłyszałem świst uchylanych drzwi mojego pokoju i po otwarciu oczu stwierdziłem, że ktoś się w nas wpatruje... Plusy są takie, że mój ojciec przestał mnie uważać za geja (tak jakbym niby nim był? <lol2> Z homofobią? weź tu zrozum mojego starego... Nie, nie jestem gejem.) no i nie oberwało mi się za olanie dnia szkoły... po dziesięciu minutach dom był znowu pusty. potem wycieczka do zamościa której mi się nie chce opisywać bo popsuje sobie w miarę dobry nastrój. Hmm a co dzisiaj? a w miarę dobrze. Miałem klientkę (ładna i młoda szkoda, że już po ślubie) na ticolota z gazem. Cena 2k powiedziałem półtora od ręki . po tym jak jej mężulek się nim przejechał zaproponowała mi okrągłego patyka... Stwierdziłem, że nie bo więcej wezmę w częściach ^^ bo spokojnie ponad 1000 wezmę za same graty. Szkoda... miałbym kase której mi tak teraz potrzeba. Potem sprzedałem dwie zimówki tanio ale... no cóż kasa potrzebna zimówki nie koniecznie. Aha. i uzbierałem całe 409 zł aby zapłacić za aparat. więc finansowo znowu prosta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw ślad po sobie :)