poniedziałek, 21 stycznia 2013

Bezsenność

trzecia czterdzieści osiem
Leżę... Udaję martwego...
trzecia czterdzieści dziewięć
Bez zmian
trzecia pięćdziesiąt
Pojawiają się obrazy... O znam tą twarz...
trzecia pięćdziesiąt jeden
Ta mimika twarzy, te ząbki, ten piękny nosek, i oczy....
trzecia pięćdziesiąt dwa
Oczy, w których tak często dostrzegam błysk, kiedy ich właścicielka domyśla się prawdy
trzecia pięćdziesiąt trzy
Ujrzałem swoje odbicie w owych źrenicach.
trzecia pięćdziesiąt cztery
Wciąż wpatruje się we własne odbicie.
trzecia pięćdziesiąt pięć
odpływam
trzecia pięćdziesiąt sześć
\Obraz ulega zmianie
trzecia pięćdziesiąt siedem
Rozpoznaje bliską mi osobę, tą którą ostatnimi dniami ignoruję zbyt bardzo
trzecia pięćdziesiąt osiem
Wciąż widzę siebie jednak lustro zmieniło właściciela
trzecia pięćdziesiąt dziewięć
Moje odbicie zamienia się w odbicie moich oczu, czuje ciepły oddech na ustach.
czwarta
Zauważyłem zmiany w otoczeniu, to inne wspomnienie
czwarta jeden
Jest wigilia... Nie...
czwarta dwa
Podnoszę się szukając innego wątku, ten mi wybitnie nie odpowiada
czwarta trzy
Strach, Stoję przed dymem. Wiem, ze muszę coś zrobić
czwarta cztery
Biegnę, Gubię buta, Szukam kluczy
czwarta pięć
Wracam, Okaleczam sobie dłoń tłukąc szybę, Strużki ciepłej krwi ściekają mi po załamaniach dłoni
czwarta sześć
Są, DWIE Biegnę zrywam zawleczkę
czwarta siedem
Używam pierwszej, płomienie na chwile nikną
czwarta osiem
Używam drugiej Płomienie znikają
czwarta dziewięć
Nadzieja, To koniec
Czwarta dziesięć
Dostrzegam płomień, Nie...
Czwarta jedenaście
Nie pamiętam
Czwarta dwanaście
Wąż ogrodowy !
Czwarta trzynaście
Podłączam zielonego bandytę, Brudząc czerwoną dłoń błotną papką, Piecze.
Czwarta czternaście
Tak, to działa
czwarta piętnaście
Dostrzegam ogień we wnętrzu, Wiem że nie dam rady.
czwarta szesnaście
Włóż kartę sim 911 w polsce nie działa...
czwarta siedemnaście
Biegnie człowiek, ma telefon, dzwoni
czwarta osiemnaście
Walka, Nie...
Czwarta dziewiętnaście
Lęki i fobie
czwarta dwadzieścia
Chce być martwy
czwarta dwadzieścia jeden
Środa, okienko, Nowa przyjaciółka, Sms, dwa, Tak!
Czwarta dwadzieścia dwa
Koniec, Ja żyje
czwarta dwadzieścia trzy
Znów tracę opanowanie, nie potrafię ukryć radości, nie potrafię ukryć uczuć
czwarta dwadzieścia cztery
Znów odzyskuje... siebie. Naprawiam czyjeś życie...
czwarta dwadzieścia pięć
Ona...
Czwarta dwadzieścia sześć
Szok
czwarta dwadzieścia siedem
Nie pamiętam
Czwarta dwadzieścia osiem
otwieram oczy... spoglądam w łączenie szarej ściany z białym sufitem
czwarta dwadzieścia dziewięć
Zostałem przyjęty do pierwszej klasy liceum. Będę z Nią w klasie
czwarta trzydzieści
Pierwszy dzień, komplikacje,  Pamiętam tylko ją i... Piotrowego... I sale nr pięć
czwarta trzydzieści jeden
Nie, Był jeszcze mój przyjaciel... Właśnie gdzie on jest? To już dwa i pół tygodnia jak go widziałem... A przecież to ta sama szkoła.
Czwarta trzydzieści dwa
Wakacje, Dzień komisa
Czwarta trzydzieści trzy
Chwila nerwów, i tak w końcu nie zdam, pisemny, ustny, oczekiwanie, zdałem...
Czwarta trzydzieści cztery
Przyjacielu, Zdałem, jutro powtórka z matmy ale ty przecież też tam będziesz...
Czwarta trzydzieści pięć
Boże pisemny, Wszystko rozwalone, jedna pomyłka w jednym zadaniu... Warto było nie chodzić na korki
Czwarta trzydzieści sześć
Ustny, Widziałem jak Wpisał Majce trzy Jemu jeden a co ze mną?
Czwarta trzydzieści siedem
Dwa na trzy zrobione poprawnie. Oczekiwanie
Czwarta trzydzieści osiem
Nawet zdjęcia absolwentów są ciekawe
Czwarta trzydzieści dziewięć
Napisałem do niej. Dlaczego to pamiętam?
Czwarta czterdzieści
Zdałem! Idziemy na piwo
Czwarta czterdzieści jeden
Dalton , Garnitur, oczekiwanie na majke z piwem.
Czwarta czterdzieści trzy
Ona? Co ona tu robi... K.K.? Co ty tu robisz? Zdałeś? I ta szczera, nieudawana radość...
Czwarta czterdzieści cztery
Można się zakochać... Za późno...
Czwarta czterdzieści pięć
Nawet nie musiałem się specjalnie wysilać aby zabrać ją ze sobą
Czwarta czterdzieści sześć
Dlaczego Blond? Brąz był piękniejszy... Na swój sposób wyjątkowy
Czwarta czterdzieści siedem
Poznałem te całe Saczukówny czy jak im tam było i kilkoro innych.
Czwarta czterdzieści osiem
Podróże z i pod prąd
Czwarta czterdzieści dziewięć
Idę się przejść
Czwarta pięćdziesiąt
Idę z tobą, Radość
Czwarta Pięćdziesiąt jeden
Mój książę
Czwarta Pięćdziesiąt dwa
Skradziony pocałunek na zakazanym moście
Czwarta Pięćdziesiąt trzy
Jeden z tych które zapamiętam do końca życia
Czwarta pięćdziesiąt cztery
W zasadzie jedyny następny jeszcze nie nastąpił a o innych nie warto pamiętać
Czwarta pięćdziesiąt pięć
Kocham cię...
Czwarta pięćdziesiąt sześć
Mnie? Dlaczego? Przecież znamy się tylko z przelotnych spojrzeń na korytarzach
Czwarta pięćdziesiąt siedem
Pamiętam radiowóz na drodze obok, Myśl o konieczności ucieczki... Ale most się trząsł, Poczułem tylko smak Czarnych papierosów które paliła chwilę temu albo dwie, smak piwa którym ją poczęstowałem, smak jej ust.
Czwarta pięćdziesiąt osiem
Zaraz. zaraz... Przecież ja jeszcze tego nikomu nie powiedziałem, nigdzie nie zapisałem Dlaczego to tu jest?
Czwarta pięćdziesiąt dziewięć
Rozstanie
Piąta
Wyznała że ma chłopaka...
Piąta jeden
Koniec romansu...
Piąta dwa
Po tygodniu dowiedziałem się że go rzuciła... O co chodzi?
Piąta trzy

Piąta cztery
Więcej z tego dnia nie pamiętam... Upiłem się miłością, jej czarnymi fajkami, i dziewięcioma perłami
Piąta pięć
A nie, Była jeszcze martyna... Tak chciała mnie. Jej mina kiedy ją odpychałem
Piąta sześć
Jak wróciłem? A tak... Kosztownie
Piąta siedem
Boże... Tylko nie Adrian
Piąta osiem
Jak ja mogę to wspominać. Wypierdalaj.
Piąta dziewięć
Ciapek? Nie...
Piąta dziesięć
Biegnie, wybiegł na drogę, Czerwony tir... Czy w tym momencie nie powinno być jakiejś małej łzy?
Piąta jedenaście
Właśnie, Nie umiem płakać... dlaczego? No chyba, że z bólu fizycznego ale to nie wyjaśnienie
Piąta dwanaście
Katarzyna? To twoja sprawka? Ale jak?
Piąta trzynaście
Jezu... Ja czegoś nie pamiętam... Nie potrafię pojąć... Dlaczego? Jak? Przecież pamiętam wszystko, nawet głupią Drogę do orłowa przez las piechotą po połówce.
Piąta czternaście
Ale pamiętam doskonale od kiedy nie pijam wódki.
Piąta piętnaście
Tak to był piątek, butelka stała na stole i miała ze czterdzieści stopni, Ble
Piąta szesnaście
Znowu jej oczy
Piąta siedemnaście
Ech... Mój ulubiony kolor. Znów zmiana...
Piąta osiemnaście
Nie siadać na łóżku...
Piąta dziewiętnaście
Dlaczego ja o TYM myślę ?
Piąta dwadzieścia
Przecież to przeszłość, Cola, cynamon wanilia, naleśniki, fajki, fasolki z twierdzy, przytulanie, herbata, perkusja, fobie, kofeina, szpinak, chłód, poezja, książki, zwierzęta, pamiętnik, czarne włosy, ciastka, miś, masło orzechowe, skarpetki, czerwony... Taaa pamiętam... Lody miętowe.
Piąta dwadzieścia jeden




Zadzwonił budzik....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie :)