sobota, 15 grudnia 2012

Idź i schowaj swoją flagę...

Autko prawie złożone, jeszcze tylko wizyta w jakimś zakładzie który wklei mi ponownie szybę czołową i boczną.  Ciekawe jak zareagują na napis na masce ^^. Ogólnie całe auto jest w rozsypce... Ale już niebawem... Kupiłem dzisiaj radio i głośniki na tył. Skrzynia i wzmacniacz na wiosnę z braku wolnych ośmiu stówek...
Dziś obudziłem się już bez bólu nosa... w końcu ile można skrycie cierpieć? Za to melanchujnia daje o sobie znać z każdym dniem coraz bardziej. Tęsknota za... Ech... W sumie mogłem temu zaradzić ale sytuacja zmusza mnie do pozostania w domu. Nawet do Orłowa nie mogę się udać bo zasypało drogę...
W październiku rozważałem postępowanie egoistyczne i szlachetne. Skłaniam się bardziej ku temu drugiemu. Skoro mi nie jest pisane szczęście to chyba powinienem zapewnić je komuś innemu. Szkoda tylko, że aby tego kogoś przekonać do swojej racji muszę mu wyjebać w twarz bo przecież tak to sobie mogę próbować... Pożyjemy zobaczymy. W końcu niebawem (phi) święta... Jedyne dobre świąteczne wspomnienie to jemioła sprzed roku u Alicji w domu ^^.
Czyli jak zwykle bardziej zależy mi na czyimś szczęściu niż na własnym. Ech, jak ja tego nienawidzę.



Na zawsze punk, taki chce być, na zawsze punk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie :)