niedziela, 9 grudnia 2012

Nic nie zmieniać... A może jednak...

Siadaj koło mnie to dla ciebie jest ławka,
słuchaj jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zaznał...

Nic nie zmieniać... 
Tak jak jest jest dobrze...
tak jak jest...
nic nie zmieniać
tak jak jest jest dobrze 
tak jak jest...

A może zamiast rozpaczać zmień coś? Czasu przecież nie cofniesz. Doceń to co masz...
Taaak, Ciebie mam na myśli!

Siedzę oparty o kanapę, kominek za moimi skarpetkami gromko rozbrzmiewa strzałami wilgotnego drewna które kilka godzin temu przyniosłem z lasku... Lewą ręka wpleciona w brązowe włosy Karoliny, cicho drzemiącej na mym ramieniu. Herbata wystygła już całkiem... Miałem jechać prawie godzinę temu ale... po co się śpieszyć ? Kiedy można stanąć, zatrzymać się, słuchać happysadu cicho pukającego basem z głośników w kącie. Przemyśleć wszystko na spokojnie. Być myślami gdzieś indziej, przy kimś innym, przy kimś kto prawdopodobnie nie jest świadom tego jak często o nim myślę... Widzę, że niewiele rozumiesz z tego co do ciebie czuję. Głośno nie mówię nic a nic...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie :)