Zbyt wiele wspomnień, zbyt wiele znanych twarzy, zbyt wiele wydarzeń które mnie prześladują na każdym kroku... Do tego klasa pełna "skrytych" plastików... Ja pierdole... Co ja tu kurwa jeszcze robię?
No tak, zapomniałem... Taki jeden "mały" powód... Tylko z powodu tej osoby nie zlikwidowałem jeszcze lokat i nie wybyłem choćby do kielc...
Koniec wegetarianizmu... Fizycznie nie dam rady...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw ślad po sobie :)