sobota, 29 grudnia 2012

O kurwa...

Chyba mnie pojebało... Echoes leci w tle...
Ale na tych głośnikach Wszystko brzmi bosko nawet Pink Floyd za którym osobiście nie przepadam przez takie dwie punkówy które jarają się dwoma wyrazami dziewięcioma literami...
A co mi tam dziś chwila szczerości. Nie będę ukrywał mego skromnego zdania ^^
Wino , Punk wylewający się w eter z tych celulozowych membran, zapiekanki, darcie mordy na balkonie, piwo, woda ognista z jęczmienia wydobyta, Pogo w salonie... i na balkonie... i w kałuży... Groszek w zalewie piwowowinowej, orzechówka własnej roboty, dzwonienie po ludziach, Głębokie rozmysły na podłodze, Rzygający kamyk, Płonące włosy, materac, Sen, Poranek, Koń, miotła i mógłbym tak wymieniać bez końca... Fajnie było...

Przyjaciel to ktoś kto da ci w pysk kiedy zaczniesz rujnować sobie życie...
Muszę się spotkać z Fetą... W cztery oczy. Nie, nie chodzi o przeprosiny za telefon o 3 w nocy którego w zasadzie nie pamiętam. Nie przeproszę za wyrażenie własnego zdania....

p.s. Kamyczku... Zostawiłaś mi ślady zębów....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie :)