poniedziałek, 19 listopada 2012
Poniedziałek cz.2 (ta lepsza)
Lekcje się skończyły... Tadek, Daria, muzyk potem Tadek I da Grasso. No i pizza nr. 30 z oliwkami zamiast papryki... Czyli rutyna. Przyjście Fety, Odejście Tadzika, Głębokie rozmysły na temat przepisania się do trzeciego... Później kamyczek i jej kac... c: Głębokie rozmysły na temat miłości, nieszczęśliwej miłości porównanej do głodu, pełnej lodówki i bułki która mimo że jest czerstwa i nieświeża mimo tego bywa bardzo pożądana...
Wizyta w twierdzy z fetą, empik, przeglądanie płyt, i innych uroczych drobiazgów... black devil wypalony za twierdzą..., udostępnienie ramienia do snu c: Wspomnę jeszcze o gonitwie w glanach na trójkę, kontroli i ponownym biegu do "Lublin"a :D
Jutro będzie lepiej :)
Feta ----> c:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw ślad po sobie :)